Blog

25.02.2019

Dlaczego warto kupić meble ogrodowe firmy Borek?


„każda pliszka swój ogonek chwali” – na pewno znacie to powiedzenie – i ja nie będę tu oryginalna, też będę chwalić, ale postaram się być obiektywna.
W tym roku mija 20 lat, jak powołałam do życia firmę Decolor Home&Garden, i zawsze kierowałam się zasadą, żeby dostarczyć Klientowi meble ogrodowe, z którymi nie będzie miał problemów, i które nie będą wymagały od niego zbyt wiele troski. Szukałam i nawiązałam współprace tylko z tymi firmami, co do których nie miałam wątpliwości, że w razie jakichkolwiek problemów (nawet po wielu latach) będziemy mogli wspólnie pomóc Klientowi. Bo przecież mebli nie kupuje się na 2 lata – tyle ile trwa okres gwarancji. Każdy, kto staje przed problemem (specjalnie wybrałam tu słowo problem) wyboru mebli na taras bądź do ogrodu, wejdzie na naszą stronę i zobaczy poziom cen, stwierdzi w pierwszym odruchu „No nie, to już jest naprawdę przegięcie, ile oni chcą za to krzesło? Czy nie pomyliły im się zera? Jakie oni mają marże!” Itd. I wcale się nie dziwię, bo przecież na zdjęciach można pokazać wszystko, znamy potęgę photoshop’a wink

Nie mam zamiaru przekonywać na siłę do zakupu – nie jest to moim celem, chcę jedynie wyjaśnić, skąd biorą się TE CENY.


A więc :

 

1. Design – wszyscy wiemy, że za prace designerów trzeba zapłacić. Lubimy dobrze zaprojektowane domy, meble do wnętrz sygnowane wielkimi nazwiskami, fascynujemy się detalami nowych modeli aut, które powstały w znanych studiach projektowych. To samo dotyczy mebli Borek – tu też nad każdą nową kolekcją pracuje wybrany, uznany w Europe designer. Np. Eric Kuster, który zaprojektował kolekcję Lincoln, czy Marcel Wolternick - autor m.in. kolekcji Murcia. Oni niczego nie kopiują, opracowują wzory, które następnie są produkowane i testowane przez wiele miesięcy w ekstremalnych warunkach, udoskonalane (jak w przypadku dodania niewidocznych nóżek do foteli z kolekcji Viking, ułatwiających odsuwanie od stołu). To wszystko kosztuje, a my możemy cieszyć się oryginalnością, wyszukanym wzornictwem, przemyślana bazą kolorystyczną, rozbudowaną o wiele elementów kolekcją.


2.
Materiały/surowce – ok., ktoś powie „wszyscy robią to samo”, tylko ten technorattan i technorattan. Otóż nie, moim zdaniem technorattan nie sprawdził się, a znane europejskie marki już dawno albo usunęły go ze swoich kolekcji, albo mocno ograniczyły. Dlaczego piszę, że się nie sprawdził? Bo mimo zapewnień producentów, pękał i tylko naprawdę grube i pełne włókna były i są w stanie wytrzymać wiele lat. Sama mam fotele z technorattanu, o grubości włókna ok. 10mm, które maja ok. 8 lat, ale chowam je na zimę do nieogrzewanego pomieszczenia. No cóż, nie każdy ma tyle miejsca. Większość z nas chce zostawić meble na zimę w ogrodzie i oczekuje, że będzie mógł to zrobić bez ich uszkodzenia. Wracając do tematu materiałów: jeśli ktoś chce meble naprawdę na bardzo wiele lat np. 20, to niech zainwestuje w meble teakowe – nie są zbyt wygodne – to fakt, nie dopasują się do naszego ciała, ale od czego są poduszki? Te, wykonane z amerykańskiej tkaniny Sunbrella i gąbki Quick Dry Foam mogą zostawać na dworze cały rok (rekomenduję je zabrać na zimę np. do garażu). Meble mogą zostać, i jedyne co musimy zrobić to umyć je przed sezonem ostra szczotką lub myjką ciśnieniową. Kolejnym super trwałym materiałem, który również „nie ułoży się do ciała” jest aluminium. I tu także całą „robotę” robią poduszki. Ale uwaga - aluminium, mimo że jest wielokrotnie malowane proszkowo, można zarysować np. czymś ostrym. Firma Borek dostarcza w takich sytuacjach tzw. „repair kit” i takie zarysowania mogą być samodzielnie pomalowane. Kolejnym materiałem, który mnie osobiście zachwycił, jest lina, czyli syntetyczna przędza termoplastyczna, która barwiona w całym swoim przekroju charakteryzuje się dużą odpornością na promieniowanie UV, wodę, pleśń, a także zmiany temperatury w zakresie od -40 do +80 stopni Celsjusza. Materiał ten jest również łatwy w czyszczeniu. Borek przedstawił meble wykonane z liny już 5-6 lat temu, ale podeszłam do tematu bardzo nieufnie – teraz to się zmieniło. Lina oplatana jest w określone sploty wokół ramy aluminiowej. Ogromną zaleta jest to, że w wielu przypadkach taki mebel nie potrzebuje poduszek, dostosowuje się do kształtu ciała, a potem wraca do swojego pierwotnego kształtu, jest lekki i schnie w mgnieniu oka.


3.
Jakość – to temat bardzo trudny, bo jak przekonać klienta, który mówi „u konkurencji, albo w markecie widziałem takie samo krzesło, ale za 1/3 ceny?” Tylko, czy oby na pewno takie samo? Diabeł tkwi w szczegółach. Czy na pewno to krzesło za 1/3 ceny ma: stelaż 3 krotnie malowany proszkowo, niewidoczne pełne spawy,  zastosowaną podwójną tkaninę na stelażu,  co zwiększa jej wytrzymałość, odpowiednią gąbkę z systemem szybko schnącym? Czy w końcu mogę wybrać taką tkaninę, jaka mi pasuje z próbnika kolorów? Czy mogę zamówić dodatkowe poduszki, pledy, pufy pasujące kolorystycznie i stylistycznie do całości?


Podsumowując:
DESIGN + SUROWCE + JAKOŚĆ = CENA


Zastanawiam się czy moja wypowiedź nie była zbyt długa, a może jest coś o czym nie napisałam, a jest bardzo dla Ciebie ważne? Jestem pasjonatką dobrze zaprojektowanych mebli i mogłabym o nich mówić i pisać bez końca. Także wybacz, jeśli Cię znudziłam smiley Chętnie odpowiem na wszelkie pytania i pomogę dopasować odpowiednie meble do Twojego ogrodu lub tarasu.


Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka


Możesz do mnie napisać tutaj lub zadzwonić: 601342271.

 

 


15.09.2015

Blue is trendy i inne nowości jesień 2015

Kolor niebieski we wnętrzach przeżywa swój renesans i znowu jest modny.
Sprawdźcie  Państwo nasze propozycję do jadalni, gabinetu lub salonu, czyli jak prezentują się fotele i krzesła w różnych odcieniach niebieskiego.
Prezentujemy fotel model Nina w czterech odcieniach niebeiskiego w materiale z aksamitu. Tą i inną kolorystykę znajdziecie Państwo w próbnikach w salonach, gdzie będziecie mogli wybraæ z bardzo bogatej palety barw i materiałów.
W Decolor Home & Garden znajdziecie też Państwo meble tapicerowane w materiałach w kratkę.
Poniżej prezentujemy fotel uszatek w szkocką kratę w odcieniach: granatu, beżu i czerwieni. Idealnie będzie prezentował się przy kominku.
Nadal popularne w naszych domach są szarości, zobaczcie Państwo jak wyglądają krzesła Josephine w odcieniach szarego.
Krzesła wyróżniają się nie tylko wysoką jakością wykonania i pięknym klasycznym kolorem, ale także ozdobnymi æwiekami.Każdy gwóźdź w fotelu nabijany jest ręcznie. Dodatkowo można zamontowaæ ozdobną kołatkę.
Na koniec przeglądu nowości przedstawiamy Państwu bankietki do sypialni lub przedpokoju.
W salonach Decolor Home & Garden znajdziecie Państwo zarówno wzory zwierzęca jaki wzory nawiązujące do stylu New York czyli popularny bardzo chevron oraz inne wzory geometryczne. Polecamy też przepiękne poduszki oraz inne dodatki, które wzbogacą Wasze wnętrze. Już wkrótce jeszcze więcej nowości Decolor Home & Garden.